Para klientów siedząca naprzeciwko doradcy bankowego w jasnym biurze, wspólnie przeglądają dokumenty kredytowe leżące na biurku

Zdolność kredytowa w różnych bankach – dlaczego wyniki się różnią

12 min czytania · 2 605 słów

W skrócie:

Dwa wnioski kredytowe złożone w tym samym tygodniu, z identycznym dochodem netto, mogą dać wyniki różniące się o 150-200 tys. zł - i to jest norma, nie wyjątek. Każdy bank stosuje własną metodologię liczenia zdolności: inaczej traktuje umowy B2B, inaczej wycenia zobowiązania z kart kredytowych i limitów odnawialnych, inaczej dobiera bufor stopy procentowej. W praktyce poznańskiego rynku oznacza to, że wybór banku bez wcześniejszego porównania to jeden z najkosztowniejszych błędów przy zakupie mieszkania. Zanim złożysz wniosek, sprawdź co najmniej trzy instytucje - albo skorzystaj z doradcy, który zrobi to za ciebie bez wpływu na historię kredytową.

Klienci przychodzą do mnie po pierwszej odmowie z pytaniem, co zrobili nie tak. Zazwyczaj nic. Po prostu trafili do banku, który dla ich profilu jest najgorszym możliwym wyborem. Zmiana instytucji - bez zmiany zarobków, bez spłaty długów, bez żadnych innych ruchów - daje im zdolność wyższą o 150 tysięcy złotych.

To nie magia ani błąd systemu. Każdy bank w Polsce ma prawo do własnej polityki kredytowej i własnej metodologii oceny klienta. Rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego wyznacza minimalne ramy, ale banki mają w ich granicach sporą swobodę. Efekt? Ten sam klient, te same paski z wypłaty, te same wyciągi z konta - i cztery różne odpowiedzi z czterech różnych okienek.

Ten sam klient, cztery różne odpowiedzi

Para z Komornik, oboje na umowach o pracę na czas nieokreślony, łączny dochód netto około 11 000 zł, żadnych kredytów, żadnych rat. Profil, który teoretycznie powinien być prosty do oceny. W praktyce wyniki z czterech banków rozciągają się od 520 do 690 tysięcy złotych zdolności kredytowej - rozpiętość 170 tysięcy złotych przy identycznym wnioskodawcy.

Dlaczego to ma znaczenie akurat w Poznaniu i okolicach? Bo różnica 170 tysięcy złotych przekłada się bezpośrednio na dostępne lokalizacje. Mieszkania dwupokojowe na Ratajach kosztują dziś około 550-620 tysięcy złotych, natomiast porównywalne metraże w Przeźmierowie czy Komornikach to wydatek 600-750 tysięcy złotych. Przy niższej zdolności kupujący może być zmuszony do rezygnacji z preferowanej lokalizacji albo do szukania mniejszego mieszkania - nie dlatego, że za mało zarabia, ale dlatego, że wybrał nie ten bank.

Rozbieżności rzędu 20-40% wartości kredytu to typowa rozpiętość dla tego samego profilu klienta w polskich bankach. Nikt tego głośno nie mówi, bo żaden bank nie jest zainteresowany reklamowaniem faktu, że u konkurencji klient dostałby więcej.

Jak banki definiują dochód - i dlaczego forma zatrudnienia tak bardzo waży

Umowa o pracę na czas nieokreślony to złoty standard. Banki przyjmują zazwyczaj 100% dochodu netto, wymagają trzech ostatnich pasków i na tym koniec komplikacji. Umowa na czas określony jest już gorzej traktowana - część banków wymaga, żeby do końca umowy pozostało minimum 6-12 miesięcy, inne akceptują ją tylko z pisemnym potwierdzeniem pracodawcy o zamiarze przedłużenia.

Prawdziwe schody zaczynają się przy B2B i działalności gospodarczej.

Dochód z B2B pod lupą banku

Banki nie patrzą na to, co wpływa na konto co miesiąc. Patrzą na dochód wykazany w rozliczeniu podatkowym, uśredniony za 12 lub 24 miesiące - i tu polityki banków zaczynają się istotnie rozjeżdżać. PKO BP i Pekao SA są historycznie bardziej przychylne dla klientów B2B z długim stażem, pod warunkiem że działalność trwa nieprzerwanie od co najmniej dwóch lat. mBank i ING Bank Śląski stosują różne okresy uśredniania - te 12 versus 24 miesiące robią różnicę rzędu 10-15% na końcowym wyniku zdolności, szczególnie gdy dochód w ostatnim roku był wyższy niż w poprzednim.

Przy dochodzie 8000 zł netto z B2B versus 8000 zł z umowy o pracę różnica zdolności w tym samym banku może wynosić 50-80 tysięcy złotych. To kwota, która w Poznaniu decyduje o tym, czy kupujesz z balkonem czy bez. Rekomendacja S KNF nie narzuca jednolitej metody liczenia dochodu z działalności, więc ta dowolność jest w pełni legalna.

Najem i inne źródła dodatkowe

Dochody z najmu nieruchomości banki traktują bardzo różnie. Część akceptuje 50-80% przychodu z najmu jako dochód do zdolności, ale tylko gdy jest udokumentowany w PIT i trwa od co najmniej roku. Inne banki pomijają go całkowicie, jeśli nie ma formalnej umowy najmu i historii podatkowej. Umowy zlecenie i o dzieło to najbardziej rygorystycznie traktowane źródła - większość banków wymaga 12 miesięcy ciągłości i nie zawsze uwzględni pełną kwotę.

Bufor stopy procentowej: przepis KNF, który banki stosują po swojemu

Rekomendacja S KNF nakłada na banki obowiązek liczenia zdolności kredytowej przy stopie wyższej o minimum 2,5 punktu procentowego od aktualnej. Chodzi o to, żeby klient był w stanie spłacać kredyt nawet gdy stopy wzrosną. Logika słuszna. Implementacja - różna.

Przy WIBOR 3M na poziomie około 5,8-6,0% bufor 2,5 pp. oznacza liczenie zdolności przy stopie modelowej rzędu 8,3-8,5%. Rata modelowa jest więc znacząco wyższa od raty rzeczywistej - i właśnie ta wyższa rata służy bankowi do oceny, czy klienta stać na kredyt. Część banków stosuje bufor 3,0 lub nawet 3,5 punktu procentowego, bo Rekomendacja S wyznacza minimum, nie maksimum.

Różnica między buforem 2,5 a 3,5 pp. przy kredycie 500 tysięcy złotych na 25 lat to różnica modelowej raty rzędu 250-350 złotych miesięcznie. Brzmi niewiele. Ale bank przelicza to na zdolność i wychodzi różnica kilkudziesięciu tysięcy złotych w dopuszczalnej kwocie kredytu. Klient o tym nie wie, bo żaden bank nie eksponuje swojego bufora w materiałach reklamowych.

Dłonie trzymające długopis nad pustym formularzem na drewnianym biurku, w tle rozmazany laptop

Karty kredytowe i limity odnawialne: cichy zabójca zdolności

To jeden z mechanizmów, który zaskakuje nawet dobrze zarabiających klientów. Masz kartę kredytową z limitem 20 000 zł, której nie używasz od roku. Saldo zero. Bank i tak liczy ją jako potencjalne zobowiązanie - bo technicznie możesz z niej skorzystać jutro i obciążyć swój budżet kolejnymi ratami.

Różne banki stosują różne wskaźniki obciążenia limitem. Jedne przyjmują 3-5% limitu jako miesięczne zobowiązanie, inne 1-2%. Przy limicie 20 000 zł to różnica między 200 a 1000 złotych wirtualnego obciążenia miesięcznie. Trzy karty z łącznym limitem 50 000 złotych mogą być traktowane jak zobowiązanie rzędu 1500-2500 złotych miesięcznie - i to w sytuacji, gdy klient nie płaci ani grosza rat.

Limit odnawialny w koncie osobistym działa identycznie. Zamknięcie wszystkich nieużywanych kart i limitów przed złożeniem wniosku to jeden z prostszych ruchów, jakie można zrobić - efekt w BIK jest widoczny po około 30 dniach. Klienci, którym mówię o tym po raz pierwszy, reagują niedowierzaniem. A potem wracają z wyższą zdolnością.

DTI i LTV: dwa wskaźniki, które decydują o wszystkim

DTI, czyli Debt-to-Income, to stosunek łącznych miesięcznych zobowiązań do dochodu. Banki zazwyczaj akceptują DTI do 40-50% - powyżej tej granicy odmowa jest niemal pewna niezależnie od wysokości zarobków. Próg 40% versus 50% to dla klienta z dochodem 8000 zł netto różnica dopuszczalnych zobowiązań rzędu 800 złotych miesięcznie, co przekłada się na zdolność kredytową wyższą o 100-150 tysięcy złotych. Rzecz w tym, że klient rzadko wie, który próg stosuje wybrany przez niego bank.

LTV, czyli Loan-to-Value, to stosunek kredytu do wartości nieruchomości. Rekomendacja S wyznacza maksimum 90% - oznacza to, że minimalny wkład własny to 10% ceny mieszkania. Przy mieszkaniu za 600 tysięcy złotych w Poznaniu to 60 tysięcy złotych minimum, ale przy 20% wkładzie własnym - 120 tysięcy - banki oferują lepsze warunki i realnie wyższą zdolność przez niższe modelowe raty.

Przy LTV powyżej 80% większość banków albo dolicza ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, albo podwyższa marżę o 0,1-0,3 punktu procentowego. To dodatkowy koszt, który obciąża ratę i pośrednio wpływa na zdolność. Klienci z Komornik i Przeźmierowa, gdzie ceny nieruchomości są wyższe niż w wielu dzielnicach Poznania, stają przed proporcjonalnie wyższymi wymaganiami kapitałowymi - i lepiej się do tego przygotować z odpowiednim wyprzedzeniem, nie w dniu podpisywania umowy przedwstępnej.

Porównanie podejść: PKO BP, Pekao SA, ING i mBank w praktyce

Nie ma jednego najlepszego banku. Jest bank najlepszy dla konkretnego profilu klienta - i to zdanie brzmi jak truizm, dopóki się nie zobaczy, jak bardzo te profile przekładają się na konkretne wyniki.

Klient etatowy: gdzie najlepiej

Dla klienta na umowie o pracę z dochodem 8000 zł netto różnice zdolności między PKO BP, Pekao SA, ING Bankiem Śląskim i mBankiem mogą wynosić 80-150 tysięcy złotych. ING Bank Śląski często wypada najlepiej dla klientów z czystą historią BIK i stabilnym etatem - stosuje relatywnie niski bufor i liberalne podejście do kart kredytowych. mBank oferuje szybką decyzję wstępną, często w 7-14 dni roboczych, co ma praktyczne znaczenie gdy negocjujesz z właścicielem mieszkania w Poznaniu i potrzebujesz szybko potwierdzić finansowanie. PKO BP i Pekao SA działają wolniej - 14-21 dni to typowy czas oczekiwania - ale mają szeroką sieć doradców i sprawdzone procesy dla prostych, etatowych profili.

Czas decyzji ma znaczenie nie tylko dla komfortu psychicznego. Na poznańskim rynku sprzedający często oczekują potwierdzenia finansowania w ciągu tygodnia od podpisania umowy przedwstępnej. Bank, który odpowie w 10 dni zamiast 20, może być wart wyboru nawet przy nieznacznie gorszych warunkach.

Klient B2B i działalność gospodarcza: gdzie szukać

Przy dochodzie 12 000 zł netto z B2B rozpiętość wyników między bankami może sięgać 200 tysięcy złotych. To nie przesada - to efekt różnych okresów uśredniania, różnego traktowania kosztów uzyskania przychodu i różnych progów DTI. Pekao SA bywa elastyczniejszy przy dochodach mieszanych i dobrze sprawdza się dla par, gdzie jedno z partnerów jest na etacie, a drugie prowadzi działalność. Przy niestandardowych profilach warto też sprawdzić Santander Bank Polska i BNP Paribas - mają własne polityki, które czasem działają na korzyść klientów odrzucanych przez "wielką czwórkę".

Zapytania BIK i strategia składania wniosków

Każde formalne zapytanie kredytowe zostawia ślad w BIK. Scoring spada, efekt jest widoczny przez 12 miesięcy. Złożenie pięciu wniosków w ciągu miesiąca może obniżyć ocenę o 20-40 punktów - a to z kolei może zmienić decyzję banku albo warunki oferty.

Jest jednak różnica między zapytaniem miękkim a twardym. Doradca kredytowy może w wielu bankach sprawdzić wstępną zdolność bez formalnego zapytania do BIK - to tzw. analiza symulacyjna, która nie zostawia śladu. Formalne zapytanie pojawia się dopiero przy składaniu właściwego wniosku. Strategia jest prosta: najpierw wstępna analiza u doradcy, potem 2-3 celowane wnioski do banków z najlepszym profilem dopasowania.

Elewacja nowoczesnego bloku mieszkalnego w środkowoeuropejskim mieście, jasna beżowo-biała fasada z balkonami i szklanymi barierkami

Przed rozmową z bankiem lub doradcą warto samodzielnie sprawdzić swoją historię. Raport BIK Plus kosztuje około 39 złotych i pozwala zobaczyć dokładnie to, co widzi bank - łącznie z zapytaniami innych instytucji i ewentualnymi opóźnieniami w historii spłat. Niespodzianki w raporcie lepiej odkryć wcześniej niż przy okienku.

Co realnie możesz zrobić, żeby poprawić wynik przed wnioskiem

Zacznijmy od tego, co daje najszybszy efekt. Zamknięcie nieużywanej karty kredytowej z limitem 20 000 złotych potrafi podnieść zdolność o 40-80 tysięcy złotych - efekt pojawia się w BIK po 30-60 dniach. Jeśli masz kilka takich kart, zamknij je wszystkie z odpowiednim wyprzedzeniem, zanim złożysz wniosek.

Spłać drobne raty. Rata 500 złotych miesięcznie z kredytu ratalnego albo zakupów BNPL obciąża DTI nieproporcjonalnie do swojej kwoty - spłata takiego zobowiązania może podnieść zdolność o 40-60 tysięcy złotych.

Nie zmieniaj pracy na 3-6 miesięcy przed wnioskiem, nawet jeśli nowe miejsce oferuje wyższe zarobki. Większość banków wymaga minimum 3 miesięcy na nowym stanowisku przy umowie o pracę - zmiana zatrudnienia tuż przed wnioskiem niemal zawsze opóźnia lub komplikuje proces. Banki weryfikują zatrudnienie telefonicznie u pracodawcy, niekiedy tuż przed wypłatą kredytu, więc wszelkie zmiany kadrowe w tym oknie czasowym mogą zablokować już zatwierdzoną decyzję. To jedna z tych rzeczy, o których klienci dowiadują się za późno.

Jeśli jesteś na B2B, timing ma znaczenie. Dwadzieścia cztery miesiące pełnej, udokumentowanej działalności to próg komfortu dla większości banków - poniżej tego okresu część instytucji odmówi w ogóle, a inne zastosują bardziej rygorystyczne uśrednianie. Wkład własny powyżej 20% realnie poprawia warunki - różnica między wkładem 10% a 25% to często 0,2-0,5 punktu procentowego na marży i niższe modelowe raty, co przekłada się na wyższą zdolność. Przy mieszkaniach w Komornikach i Przeźmierowie, gdzie ceny są wyraźnie wyższe niż w wielu lokalizacjach w Poznaniu, wymagania co do wkładu własnego są proporcjonalnie wyższe - i lepiej się do tego przygotować z odpowiednim wyprzedzeniem, nie w ostatnim tygodniu przed podpisaniem umowy.

Glosariusz pojęć

DTI (Debt-to-Income)
Wskaźnik pokazujący, jaki procent miesięcznego dochodu pochłaniają wszystkie zobowiązania kredytowe. Banki zazwyczaj akceptują DTI do 40-50% - powyżej tej granicy odmówią kredytu niezależnie od wysokości zarobków.
LTV (Loan-to-Value)
Stosunek kwoty kredytu do wartości nieruchomości wyrażony w procentach. LTV 80% oznacza, że bank finansuje 80% wartości mieszkania, a 20% pochodzi z wkładu własnego. Im niższe LTV, tym lepsze warunki kredytu.
Bufor stopy procentowej
Dodatkowe oprocentowanie, o które bank podwyższa aktualną stopę przy liczeniu zdolności kredytowej. Rekomendacja S KNF wymaga minimum 2,5 punktu procentowego bufora - ma chronić klienta przed ryzykiem wzrostu stóp.
WIBOR 3M
Stopa referencyjna, od której zależy oprocentowanie większości kredytów hipotecznych w Polsce. Ustalana na rynku międzybankowym, zmienia się co 3 miesiące - jej wzrost bezpośrednio podnosi ratę kredytu ze zmiennym oprocentowaniem.
Scoring BIK
Punktowa ocena wiarygodności kredytowej klienta obliczana przez Biuro Informacji Kredytowej. Im wyższy wynik (skala do 100 punktów), tym lepsze warunki kredytu i wyższa szansa na pozytywną decyzję banku.
Rekomendacja S KNF
Wytyczne Komisji Nadzoru Finansowego regulujące sposób udzielania kredytów hipotecznych przez banki. Określa m.in. minimalne wymogi dotyczące wkładu własnego, bufora stopy procentowej i oceny zdolności kredytowej.

Najczęstsze pytania

Dlaczego mam wyższą zdolność kredytową w jednym banku niż w drugim przy tych samych zarobkach?

Każdy bank stosuje własną metodologię: inaczej liczy dochód z różnych źródeł, stosuje różne bufory stopy procentowej i różne progi DTI. To w pełni legalne - banki działają w ramach Rekomendacji S KNF, która wyznacza minimalne standardy, ale pozostawia dużą swobodę w szczegółach. Dlatego porównanie co najmniej trzech instytucji przed decyzją ma sens - różnica może sięgać 30-40% kwoty kredytu.

Czy złożenie wniosków do kilku banków jednocześnie szkodzi zdolności kredytowej?

Tak, każde formalne zapytanie kredytowe zostawia ślad w BIK i może obniżyć scoring. Efekt jest widoczny przez 12 miesięcy. Lepiej najpierw skonsultować się z doradcą, który wstępnie sprawdzi zdolność bez formalnego zapytania, a potem złożyć 2-3 celowane wnioski do banków najlepiej dopasowanych do twojego profilu.

Jak bank liczy zdolność kredytową przy umowie B2B?

Banki uśredniają dochód z działalności za ostatnie 12 lub 24 miesiące, uwzględniając koszty uzyskania przychodu. Wynik może być znacząco niższy niż przy identycznym dochodzie netto z umowy o pracę - różnica sięga 50-100 tysięcy złotych zdolności. Im dłuższy staż działalności i bardziej przewidywalny dochód, tym lepiej klient jest traktowany.

Czy karta kredytowa obniża zdolność kredytową, jeśli jej nie używam?

Tak - banki traktują limit karty jako potencjalne zobowiązanie, niezależnie od salda. Nieużywana karta z limitem 20 000 złotych może obniżyć zdolność o 40-80 tysięcy złotych, w zależności od metodologii banku. Zamknięcie nieużywanych kart minimum 30 dni przed złożeniem wniosku daje efekt widoczny w BIK przed oceną przez bank.

Ile wynosi minimalna zdolność kredytowa potrzebna do kupna mieszkania w Poznaniu?

To zależy od lokalizacji i metrażu. Kawalerka na Ratajach to wydatek około 350-450 tysięcy złotych, mieszkanie dwupokojowe w Komornikach lub Przeźmierowie to 600-750 tysięcy złotych. Do kwoty kredytu trzeba doliczyć wkład własny minimum 10-20% i koszty transakcyjne - notariusz, PCC lub VAT, opłaty sądowe. Realny budżet na zakup powinien być wyższy od samej ceny nieruchomości o co najmniej 5-8%.

Czy warto skorzystać z doradcy kredytowego zamiast iść samemu do banku?

Doradca może sprawdzić zdolność w wielu bankach bez formalnych zapytań BIK, zna aktualne polityki kredytowe poszczególnych instytucji i może wynegocjować lepsze warunki. Dla klientów z niestandardowym profilem - B2B, dochody mieszane, krótki staż pracy - różnica w wyniku bywa bardzo istotna. Usługa doradcy jest zazwyczaj bezpłatna dla klienta, bo doradca rozlicza się z bankiem.

Co zapamiętać

  • Różnica zdolności kredytowej między bankami przy tych samych zarobkach może sięgać 30-40% kwoty kredytu - to norma, nie wyjątek.
  • Banki inaczej liczą dochód z B2B, zlecenia i działalności - forma zatrudnienia potrafi zmienić wynik bardziej niż sama wysokość zarobków.
  • Każda karta kredytowa i limit odnawialny obniżają zdolność, nawet jeśli z nich nie korzystasz - warto je zamknąć przed wnioskiem.
  • Bufor stopy procentowej - minimum 2,5 pp. zgodnie z Rekomendacją S KNF - banki stosują różnie: część liczy go od aktualnego WIBOR, część od własnej stopy bazowej, co przekłada się na różne wyniki zdolności.
  • Zapytania kredytowe zostawiają ślad w BIK - składaj wnioski rozważnie, najlepiej przez doradcę, który wstępnie sprawdza zdolność bez formalnego wniosku.
Przewijanie do góry